Archiwa Sierpień, 2008

Dywan kwiatowy

Belgijski dywan kwiatowy zachwycił warszawiaków
Polscy ogrodnicy ułożyli pierwszy raz w Europie Środkowej słynny belgijski dywan kwiatowy. Wzór ze 120 tysięcy kwiatów możemy podziwiać tylko do niedzieli przed ambasadą Belgii przy Senatorskiej 34.
Układanie dywanu zaczęło się w piątek o godz. 13 na trawniku przed ambasadą. Pracę ponad 30 polskich ogrodników nadzorował Mark Schautteet, belgijski architekt krajobrazu i twórca projektu warszawskiego dywanu. Na trawniku rozwinięto folię, na której był namalowany wzór dywanu: m.in. stołeczna Syrenka. Zgodnie z nim umieszczano begonie w ponad dziesięciu kolorach.

Wszyscy pytani przez nas widzowie zgodnie twierdzili, że takie dywany powinny być układane w Warszawie co roku. Nie wyklucza tego ambasador Belgii w Polsce Jan Luykx. W rozmowie z dziennikarzami wyraził nadzieję, że to nie jest pierwszy i ostatni raz. – Chcemy pokazać element tradycji belgijskiej. Poza tym 90. rocznica odzyskania przez Polskę niepodległości to dobra okazja, żeby podarować taki prezent – podkreślił.

Warszawiacy mogą oglądać dywan do niedzielnego wieczoru, później kwiaty zwiędną. Na sobotę zaplanowano też imprezy towarzyszące. Będzie można zapoznać się z historią kwiatowych dywanów i zobaczyć, jak powstawał ten warszawski – od pierwszego kwiatu do gotowego wzoru. Najmłodsi będą mogli udekorować ręce i buzie kwiatowymi wzorami i dostać lodówkowy magnes w kształcie begonii.

Źródło: Gazeta Wyborcza.

Drukuj artykuł Drukuj artykuł